Forum www.kznysa.fora.pl Strona Główna

NOWE STAWKI OPŁAT PRAWA WODNEGO

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.kznysa.fora.pl Strona Główna -> Aktualności
Autor Wiadomość
Wester.
członek klubu



Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 2000
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:01, 05 Gru 2016    Temat postu: NOWE STAWKI OPŁAT PRAWA WODNEGO

PANOWIE ZEGLARZE - TRZEBA PODEJŚĆ DO DEJ USTAWY SPRYTNIE-
1- JAK PŁACIC ZA JACHT TO 8,60ZL RAZY- SREDNIO 10M KWADRATOWYCH ROWNA SIE NIECAŁE 100 ZŁ. ZA KOCOWISKO.
2- POMOSTY SA TEZ WYMIERZALNE SREDNIO 50 M KWADRATOWYCH CZYLI 500ZL
A RESZTE ODDAWAĆ JAKO MIEJSCE PUBLICZNE ZGODNE Z PRAWEM WODNYM -
ODNOŚNIK DO USTWY- Nowe przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2017 r. Przewidują one opłatę - nawet 8,90 zł za każdy metr kwadratowy akwenu wykorzystywanego gospodarczo, czyli terenu, na którym leżą porty. Na uchwalenie ustawy resort ma miesiąc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wester.
członek klubu



Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 2000
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:00, 07 Gru 2016    Temat postu:

Nigdzie w tekście tej dyrektywy nie ma jakiegokolwiek zapisu o konieczności wprowadzenia dodatkowych opłat w celu realizacji prawa unijnego a jedynie ich możliwość. Bez stawek! Chociaż, może ja, po prostu tego zapisu nie zauważyłem.

Przy okazji, w poniższym linku informacje, kto i w jaki sposób to kukułcze jajo podrzucił:
[link widoczny dla zalogowanych]

Tu przewidywane zyski i wydatki z gospodarki wodami na lata...2017-2026!:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wester.
członek klubu



Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 2000
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:50, 08 Gru 2016    Temat postu:

Tak będa wyglądać ceny jak na własny uzytek hobby turystyczne-masz jacht i nie prowadzisz czarteru to jest 1 zł -za metr kwadratowy- prowadzisz działalność gospodarczą to jest 8.90zł.-za metr kwadratowy - przeczytać wklejkę.

Nigdzie w tekście tej dyrektywy nie ma jakiegokolwiek zapisu o konieczności wprowadzenia dodatkowych opłat w celu realizacji prawa unijnego a jedynie ich możliwość. Bez stawek! Chociaż, może ja, po prostu tego zapisu nie zauważyłem.

Przy okazji, w poniższym linku informacje, kto i w jaki sposób to kukułcze jajo podrzucił:
[link widoczny dla zalogowanych]

Tu przewidywane zyski i wydatki z gospodarki wodami na lata...2017-2026!:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


PANOWIE ZEGLARZE - TRZEBA PODEJŚĆ DO DEJ USTAWY SPRYTNIE-
1- JAK PŁACIC ZA JACHT TO 8,60ZL RAZY- SREDNIO 10M KWADRATOWYCH ROWNA SIE NIECAŁE 100 ZŁ. ZA KOCOWISKO.
2- POMOSTY SA TEZ WYMIERZALNE SREDNIO 50 M KWADRATOWYCH CZYLI 500ZL
A RESZTE ODDAWAĆ JAKO MIEJSCE PUBLICZNE ZGODNE Z PRAWEM WODNYM -
ODNOŚNIK DO USTWY- Nowe przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2017 r. Przewidują one opłatę - nawet 8,90 zł za każdy metr kwadratowy akwenu wykorzystywanego gospodarczo, czyli terenu, na którym leżą porty. Na uchwalenie ustawy resort ma miesiąc.


Poniżej wklejka projektu rozporządzenia o opłatach "dennych" dostępnego tu (pod koniec strony):
[link widoczny dla zalogowanych]

Projekt z dnia 19.09.2016 r.
ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia .......
w sprawie wysokości jednostkowych stawek opłaty rocznej użytkowanie gruntów pokrytych wodami
Na podstawie art. 261 ust. 2 ustawy z dnia ...... -Prawo wodne (Dz. U. poz. ) zarządza się, co następuje:
§ l. Rozporządzenie określa wysokość jednostkowych stawek opłaty rocznej za oddanie w użytkowanie l m2 gruntu pokrytego śródlądowymi wodami płynącymi oraz morskimi wodami wewnętrznymi i wodami morza terytorialnego, stanowiącymi własność Skarbu Państwa.
§ 2. l. Opłata roczna za oddanie w użytkowanie l m2 gruntu niezbędnego do prowadzenia działalności związanej z:
l) energetyką wodną, przeznaczonego pod:
a) obiekty budowlane elektrowni wodnej, budowle piętrzące i upustowe- wynosi 8,90 zł,
b) przepławki dla ryb oraz pozostałe obiekty i urządzenia budowlane towarzyszące budowli piętrzącej - wynosi 2,00 zł;
2) transportem wodnym śródlądowym, przeznaczonego pod:
a) porty, przystanie, zimowiska, awanporty i miejsca postojowe statków oraz akweny związane z tymi obiektami - wynosi 0,30 zł,
b) budowle piętrzące, śluzy, pochylnie, nabrzeża, pomosty, kładki, wyciągi dla statków, stałe urządzenia służące do przewozów międzybrzegowych oraz pozostałe obiekty i urządzenia budowlane- wynosi 1,00 zł,
3) wydobywaniem kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów- wynosi 2,00 zł;
4) wycinaniem roślin z wody- wynosi 0,31 zł;
5) infrastrukturą transportową, przeznaczonego pod filary i przyczółki mostów, przepusty, urządzenia służące do odprowadzania wód lub ścieków, brody oraz pozostałe obiekty i urządzenia budowlane- wynosi: 5,00 zł;
6) infrastrukturą przemysłową, przeznaczonego pod budowle piętrzące i upustowe ujęcia wody, pompownie, urządzenia służące do odprowadzania wód lub ścieków, rurociągi, kable energetyczne oraz fundamenty innych urządzeń prowadzonych przez wody, a także pozostałe obiekty i urządzenia budowlane - wynosi 8,90 zł;
7) infrastrukturą komunalną lub rolną, przeznaczonego pod budowle piętrzące i upustowe, ujęcia wody, pompownie, urządzenia służące do odprowadzania wód lub ścieków, rurociągi, kable energetyczne oraz fundamenty innych urządzeń prowadzonych przez wody, mury oporowe, nabrzeża, bulwary, stałe urządzenia służące do połowu ryb i pozyskiwania innych organizmów wodnych oraz pozostałe obiekty i urządzenia budowlane - wynosi 2,00 zł;
usługami służącymi do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb, przeznaczonego pod: a) porty, przystanie, zimowiska, nabrzeża, pomosty i wyciągi dla statków wykorzystywane do przewozów pasażerskich, inne obiekty (stałe lub pływające przycumowane do brzegu) wykorzystywane do prowadzenia usług gastronomicznych lub hotelarskich, oraz akweny związane z tymi obiektami - wynosi 8,90 zł,
b) nabrzeża, pomosty inne niż określone w lit. a) oraz akweny związane z tymi obiektami - wynosi 5,00 zł,
c) kąpieliska i stałe tory wodne służące do uprawiania sportów wodnych- wynosi 0,30 zł;
9) usługami służącymi do innych celów niż uprawianie rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb wynosi 8,90 zł;
lO) infrastrukturą telekomunikacyjną- wynosi 8,90 zł;
11) inną niż w pkt 1- 10, przeznaczonego pod:
a) produkcję rolniczą - wynosi 0,05 zł,
b) stałe i tymczasowe posterunki hydrologiczno-meteorologiczne - wynosi 0,50 zł,
c) inne niż wymienione w lit. a) i b)- wynosi 8.90 zł.
2. Opłata roczna za użytkowanie l m2 gruntu, niezbędnego do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb, w szczególności przeznaczonego pod przystanie, zimowiska, nabrzeża, pomosty i wyciągi dla statków oraz akweny związane z tymi obiektami - wynosi l ,00 zł.
-3- 3. Przepis ust. l stosuje się do gruntu pokrytego wodą, znajdującego się nad obiektami, o których mowa w ust. l, jeżeli odrębnymi przepisami są określone strefy ochronne nad tymi obiektami, które powodują ograniczenia w użytkowaniu gruntu pokrytego wodami, a są niezbędne do ich prawidłowego funkcjonowania.
§ 3. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem l stycznia 2017 r.
PREZES RADY MINISTRÓW


Rozporządzenie ze stawkami reszty opłat(studnie itp.) też jest pod tym linkiem, jednak jest zbyt długie żeby je zamieścić całe. Dodatkowym smaczkiem, moim zdaniem, jest rozporządzenie o...mundurkach jakie będą nosić urzędnicy Wód Polskich. Wyobrażam już sobie faceta wystrojonego w taki mundurek, machającego łopatą podczas kopania rowu melioracyjnego...

Dobrze, że nie ma tam rozporządzenia o stopniach i odznaczeniach dla członków Wód Polskich, ale jeszcze mają czas, żeby je wprowadzić. Widzicie taki wpis na portalu Wód Polskich (za jedyne 25,5 mln zł postawionym): "Obergrupenwodnik 1 klasy Mścisław Iksiński dekoruje Krzyżem Wielkim Odrodzenia Wód Polskich. Podszuwarowego jeziornego Alfonsa Cebulaka".

A teraz wyliczenia kosztów opłaty portowej za sezon i za postój dobowy:

Przyjąłem wyjściową stawkę 2000 zł za sezon i 50 zł/doba, które to liczby wyciągnąłem jako średnie po analizie rachunków za postoje naszych łodzi z sezonu 2016.

Przy stawce 8,9 zł/m kw gruntu zalanego wodą liczonego po powierzchni akwenu wykorzystywanego do działalności gospodarczej, marina o wymiarach 100x100m, czyli powierzchni 1 ha zostanie obłożona daniną w wysokości 89 tys. zł.
Przyjąłem liczbę jachtów w takiej marinie na 150 uwzględniając poza samymi miejscami postojowymi także akwen manewrowy, miejsce na brzegu na slip itp. Założyłem też pełne obłożenie miejsc rezydenckich, które rzadko ma miejsce.

Przy przeliczeniu podatku od gruntów zalanych przez liczbę jachtów, wychodzi kwota ca 600 zł. Taką kwotę operator mariny doliczy każdemu ze stałych klientów. Ale, ponieważ w obecnym systemie fiskalnym do tego trzeba doliczyć 23% VAT (138 zł) oraz podatek dochodowy 18%( 108 zł). Sumując, klienta mariny podwyżka kosztuje 846 zł.

Kolejna opłata to stała stawka za wykorzystanie wody podziemnej (studnie). Co prawda dotyczy ona tylko podmiotów takowe posiadających, ale jest ich dużo, a sieć wodociągowo-kanalizacyjna świadcząca usługi dla tych, którzy są do niej podpięci również swoje podwyższone opłaty ma zebrać, gdyż ona także będzie zmuszona łożyć na Wody Polskie. Taksa za studnię wynosi minimum 500 zł/doba. Co przeliczone na ilość dób w roku daje nam kwotę 182500 zł. I jest to opłata stała. Do niej należy doliczyć koszty filtrów wynoszące ok. 20 tys. zł, do wymiany co 5 lat oraz opłatę zmienną, która jest zależna od ilości pobranej wody. To nam daje roczną kwotę ca 1245 zł opłaty za wodę na jeden jacht żaglowy lub motorowy. Do której trzeba doliczyć VAT (286 zł) i podatek dochodowy (224 zł), co się sumuje liczbą 1755 zł.

Jeśli dodamy to do kosztów „podatku dennego”, wychodzi nam dodatkowa opłata dla posiadacza jachtu żaglowego lub motorowego w kwocie 2600zł. A to nie wszystko, gdyż mariny zostaną obłożone dodatkowo daniną za każdy metr sześcienny pobranej wody (oprócz wspomnianej opłaty stałej), każdy metr sześcienny odprowadzonych ścieków oraz...deszczówkę i wodę z roztopów! A do tego zapewne będą musiały na swój koszt instalować liczniki do tego wszystkiego.

Takie będą koszty w przypadku samych rezydentów. Porty nie prowadzące miejsc rezydenckich, przyjmujące większość klientów na poszczególne doby, będą musiały te opłaty przełożyć na nich. Przyjmując tą samą wielkość portu oraz takie same daniny jak w przypadku pierwszym, mamy do „rozparcelowania” wśród jachtów przypływających na postój jednorazowy ca 450000 zł. Stałych opłat. Biorąc pod uwagę, że nie wszystkie miejsca są co noc zajęte, należy się spodziewać opłaty za cumowanie (z wliczoną toaletą, umywalką i poborem wody oraz wyrzuceniem śmieci) na poziomie 200-250 zł od jachtu.

To są, oczywiście, stawki wyliczone na górnej krawędzi, w rzeczywistości powinny być mniejsze, ale wzrostu opłat portowych o przynajmniej 100% należy się spodziewać bezwzględnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wester.
członek klubu



Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 2000
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:05, 10 Maj 2017    Temat postu:

Śpieszę z informacją, że 26 kwietnia 2017 roku, projekt nowego „Prawa Wodnego” skierowano do Sejmu – jako projekt rządowy. Mimo upływu wielu miesięcy od upublicznienia i od pierwszych protestów przeciw temu projektowi żadnych konsultacji społecznych w sprawie jego zapisów nawet nie próbowano przeprowadzić. Nie wprowadzono też obiecywanych w piśmie z Ministerstwa Środowiska, korzystnych dla wodnych turystów korekt w projekcie ustawy oraz w towarzyszących jej aktach wykonawczych... Aktualny „nowy/stary” projekt ustawy „Prawo Wodne” można obejrzeć na stronach Sejmu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Skoro projekt jest już w Sejmie warto chyba raz jeszcze przyjrzeć się zmianom, jakie wobec wodniaków wprowadzić może nowe „Prawo Wodne”, jeżeli zostanie przyjęte w obecnie proponowanym kształcie.

Skierowany do Sejmu projekt ustawy to bardzo skomplikowany, rozbudowany akt prawa (sama ustawa liczy sobie ponad 500 stron, pakiet towarzyszących nowej ustawie rozporządzeń liczy stron grubo ponad 900...). Oczywiście - tylko niektóre z proponowanych posłom zapisów dotyczą wprost żeglarzy i motorowodniaków. Niestety, te zapisy projektu nowego „Prawa Wodnego”, które wzbudziły protesty wodniaków w grudniu zeszłego roku, obecnie, w projekcie skierowanym obecnie do Sejmu, brzmią... tak samo. Słowem – nie nastąpiły w nich żadne istotne zmiany. Dotyczy to każdego z trzech konkretnych zespołów przepisów, które wzbudzały najwięcej obaw kilka miesięcy temu.


Postaram się omówić trzy konkretne zespoły przepisów, tak jak zapisano je w skierowanym właśnie do Sejmu projekcie. Powtórzę – to te same przepisy, które środowiska żeglarskie i motorowodniackie uznały za skrajnie niekorzystne dla wodniaków i przeciw którym protestowano na przełomie 2016 i 2017 roku:

1. Zapis art. 34 ust.9 (wbrew zapowiedziom twórców utrzymany został bez żadnych zmian) sprawi, że pływanie jednostkami wyposażonymi w silnik spalinowy o mocy ponad 9,9 KM poza drogami wodnymi stanie się... "szczególnym korzystaniem z wód". Poruszanie się wyposażonej w silnik o mocy ponad 9,9KM jednostki, jeżeli tylko zboczy ona z wyznaczonej przepisami drogi wodnej, jako „szczególne korzystanie z wód” wymagać będzie wcześniejszego uzyskania... pozwolenia wodnoprawnego.

Dla niezorientowanych – aby uzyskać pozwolenie wodnoprawne należy poddać się trwającej co najmniej kilkadziesiąt dni biurokratycznej procedurze, którą poprzedza konieczność zebrania szeregu dokumentów, w tym tzw. „opinii wodnoprawnej”, za której sporządzenie trzeba zapłacić specjaliście – minimum kilkaset złotych. Ile miałoby kosztować samo wydanie pozwolenia wodnoprawnego (na „szczególne korzystanie z wód”, w postaci poruszania się jednostki z silnikiem ponad 9.9KM poza drogami wodnymi) – jeszcze nie wiadomo. Wiadomo jednak, że inne pozwolenia wodnoprawne wiążą się z opłatami w wysokości minimum 350zł (100zł za przyjęcie dokumentów oraz 250zł za wydanie finalnego pozwolenia)...

Należy mocno podkreślić, że nowa ustawa Prawo Wodne dotyczyć będzie w zakresie „specjalnego korzystania z wód” również morskich wód wewnętrznych. To istotne, bowiem na obu naszych Zalewach oraz na Zatoce Gdańskiej... nie istnieją drogi wodne (poza torami wodnymi do portów i strefami separacji – a i te będą „drogami wodnymi” jedynie przy korzystnej interpretacji).

2. Zapis art. 77ust.1 pkt 7 twardo zakazuje "poruszania się pojazdami w wodach powierzchniowych oraz po gruntach pokrytych wodami". Przeciw takiemu zapisowi protestowały osoby, które wodują swoje jednostki z użyciem przyczep podłodziowych. W wersji właśnie przesłanej do Sejmu nie dokonano obiecanych przez Ministerstwo Środowiska zmian, które miały wyłączyć spod zakazu slipowanie łodzi. W aktualnym zapisie projektu jest co prawda pewien ograniczony katalog wyjątków od zakazu – ale nie obejmuje on slipowania łodzi – a jedynie roboty inwestycyjne, utrzymaniowe oraz działania prowadzone przez właścicieli wód lub „służby”.

3. Wreszcie – sprawa, która wzbudzała najwięcej emocji – czyli "podatek podwodny" (art 260, 261 i inne w aktualnym projekcie). W tym przypadku zapisy znane z grudnia 2016 uległy jedynie drobnym zmianom redakcyjnym. Wprowadzone zmiany pozostają bez znaczenia dla żeglarzy i motorowodniaków.

Istota zaprojektowanych przez Ministerstwo Środowiska zapisów widoczna jest szczególnie mocno, kiedy porównamy skierowany właśnie do Sejmu projekt z zapisami obecnie obowiązującego prawa.
Otóż obecnie przepisy „Prawa Wodnego” całkowicie zwalniają z opłat grunty pokryte wodą, niezbędne do prowadzenia przedsięwzięć związanych z działalnością służącą do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb. Nie wiadomo dlaczego to funkcjonujące od wielu lat rozwiązanie (zapisane w art. 20 ust.3 pkt3 obecnego Prawa Wodnego) tak bardzo nie odpowiada projektodawcom nowego „Prawa Wodnego”...

W zeszłym roku ostrze sprzeciwu w sprawie „podatku podwodnego” skierowane było w nie tyle przeciw samej zasadzie obłożenia opłatami gruntów pod przystaniami i marinami dla wodniaków, ile przeciw zapisom projektu rozporządzenia, które ustalało szczegółowo wysokość stawek „podatku podwodnego”.

Chyba szkoda, że protest był przeciw szczegółom, a nie przeciw zmianie zasad... Ja uważam, że lepiej, by opłat od gruntów pokrytych wodą używanych do przedsięwzięć związanych z rekreacją czy turystyką nie było wcale, tak jak dotychczas... Niemniej, poszukałem najnowszej wersji rozporządzenia dot. stawek nowego "podatku podwodnego". Znalazłem ją nie na stronie Sejmu (bo towarzyszących ustawie projektów rozporządzeń... nie ma tam wcale), ale na stronach RCL (z datą zmiany 26.04.2017): [link widoczny dla zalogowanych]

Interesujący nas projekt zajmuje tam strony 586-588 (z łącznie 927 stron nowych rozporządzeń...) i jako jedyny z oprotestowanych zapisów uległ od zeszłego roku pewnej modyfikacji. Konkretnie – w dwu miejscach stawkę 8.90zł/m2 rocznie zmieniono na 0.89zł/m2. Zmianę wprowadzono jednak w taki sposób, że mniejsza (w stosunku do projektu z zeszłego roku) stawka dotyczyć będzie tylko gruntów wykorzystywanych do... przewozów pasażerskich, pod usługi gastronomiczne i hotelowe. Wszelkie inne pomosty i nabrzeża – czyli zdecydowana większość wodniackich przystani – mają zostać objęte stawką 5.00zł/m2!

I tu, jak sądzę, jest dobre miejsce, by przypomnieć, że pierwszy, niemal już zapomniany pomysł „podatku podwodnego” (autorstwa rządu Millera) przewidywał stawkę od wodniackich przystani w wysokości... 0.11zł/m2/rok! Pomysł ten został silnie oprotestowany i w rezultacie protestów zastąpiony funkcjonującym do dziś całkowitym zwolnieniem z opłat – o którym piszę wyżej. Teraz mamy zapowiedź stawki 45 razy wyższej, niż „za Millera”! Czy mamy być bierni?

Ponadto należy odnotować, że omawiane rozporządzenie dotyczące stawek „podatku podwodnego” w dalszym ciągu nie określa w jak sposób urzędnicy ustalać mieliby wymiary powierzchni, od której będą wymagane opłaty. Co więcej, rozporządzenie rozciąga konieczność wnoszenia opłat na "akweny związane" z gruntami pokrytymi wodami, niezbędnymi do prowadzenia działalności związanej z turystyką i rekreacją. Te akweny nie są zdefiniowane nigdzie – również w projekcie ustawy. A to oznacza całkowitą dowolność urzędników w ustalaniu powierzchni objętej opłatami.

Tyle omówienia zmian, wniesionych pod obrady Sejmu przez rząd....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wester.
członek klubu



Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 2000
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:12, 11 Kwi 2018    Temat postu:

problemami związanymi z wejściem w życie nowego Prawa wodnego, zwłaszcza pod kątem zasad nakładania i wyliczania opłaty za użytkowanie gruntu pokrytego wodą (czyli tzw. podatku podwodnego lub dennego).
Oba są wielowątkowe, ale chyba – mimo wszystko – dla prawnika prostszy jest podatek denny 🙂
Spróbuję zatem zająć się nim ponownie (pisałem o nowym Prawie wodnym TUTAJ>>>>, a także jeszcze wcześniej, przed wejściem w życie nowych przepisów TUTAJ>>>>).

Dzisiaj nieco bardziej szczegółowo:
Nowe Prawo wodne przyjmuje zasadę, że wszelkie grunty pokryte wodami stanowiące własność Skarbu Państwa, niezbędne do prowadzenia przedsięwzięć związanych z:
1) energetyką wodną,
2) transportem wodnym,
3) wydobywaniem kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów lub wycinaniem roślin z wody,
4) infrastrukturą transportową lub przesyłową,
5) infrastrukturą przemysłową, komunalną lub rolną,
6) uprawianiem rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb,
7) działalnością usługową,
infrastrukturą telekomunikacyjną,
9) korzystaniem z gruntów pokrytych wodami w sposób inny niż określony w pkt 1-8,
– oddaje się w użytkowanie za opłatą roczną (art. 261 ust. 1 Prawa wodnego).
Pamiętaj, że do dnia 31.12.2017 r. kategoria gruntów związana z „uprawianiem na wodach śródlądowych rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb” była zwolniona z takiej opłaty. Niestety, w nowym Prawie wodnym brak takiego wyłączenia.
W praktyce oznacza to, że niemal wszystkie podmioty korzystające z „gruntów pokrytych wodą” są zobowiązane do uiszczania odpowiednich opłat (czyli tzw. podatku podwodnego lub podatku dennego).

W jaki sposób obliczyć wysokość takiej opłaty?
Niestety brak jest wskazanych zasad wyliczenia opłaty, co – w mojej ocenie – stanowi poważne uchybienie legislacyjne.
Ustawodawca informuje jedynie wprost (choć nie za bardzo wiadomo dlaczego), że maksymalna stawka opłaty rocznej za użytkowanie 1 m2 gruntu nie może być wyższa niż 10-krotność obowiązującej w danym roku górnej granicy stawki podatku od nieruchomości.
Na marginesie – jest to bardzo niekorzystne rozwiązanie dla korzystających z gruntów pokrytych wodami. Spotkałem się z argumentem, że taki zapis zakłada domyślnie, że użytkownicy wód są 10-krotnie lepiej przygotowani finansowo do pokrywania opłat publicznoprawnych.
W każdym razie rozwiązanie znajduje swoje uszczegółowienie w Rozporządzeniu wykonawczym Rady Ministrów z dnia 28.12.2017 r. , które precyzuje jedynie, czy raczej ma precyzować jednostkowe opłaty roczna z użytkowanie 1 m2 gruntu pokrytego wodą.
W przypadku przedsięwzięć związanych z uprawianiem na wodach śródlądowych rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb stawki są następujące:
– 0,89 zł – dla gruntu przeznaczonego pod porty, przystanie, zimowiska, a także nabrzeża, pomosty i wyciągi dla statków, wykorzystywane do przewozów pasażerskich,
– 5 zł – dla gruntu przeznaczonego pod inne nabrzeża, pomosty i akweny z nimi związane,
– 5 zł – dla gruntu przeznaczonego pod inne obiekty (stałe lub pływające przycumowane do brzegu) wykorzystywane np. do prowadzeni usług gastronomicznych lub hotelarskich oraz gruntu przeznaczonego pod akweny związane z tymi obiektami,
– 0,01 zł – dla gruntu przeznaczonego pod kąpieliska i stałe tory wodne służące do uprawiania sporów wodnych.
Natomiast dla przedsięwzięć związanych z działalności usługową stawka wynosi już 8,90 zł, a dla pozostałych przedsięwzięć niewymienionych wyraźnie w rozporządzeniu – 0,50 zł.
Na wstępie pojawia się pytanie, jak należy interpretować „działalność usługową” zwłaszcza w sytuacji, gdy dany operator portu przeznaczonego do rekreacyjnego uprawiania sportów wodnych świadczy w nim usługi czarterowe lub choćby najmu miejsc postojowych. Czy powinien płacić stawkę 8,90 zł za 1 m2 pomostu położonym na gruncie pokrytym wodą, czy jednak może stawkę 5 zł skoro wyraźnie jest ona przewidziana w enumeratywnym wyliczeniu?
Dalej, jak można rozumieć „akwen związany z nabrzeżem i pomostem” (które nie są wykorzystywane do przewozów pasażerskich)? Jak określać powierzchnię nabrzeża lub pomosty? Zwłaszcza, że w przypadku nabrzeża prawo użytkownika do korzystania z niego jest przecież ograniczone choćby zakazem grodzenia nieruchomości w odległości mniejszej niż 1,5 m od brzegu i brakiem możliwości zakazywania lub uniemożliwienia przechodzenia przez ten obszar.
Osobiście uważam, że w aktualnym stanie prawnym marina lub port jachtowy położony na wodach śródlądowych, których przedsięwzięcie jest związane z uprawianiem rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb (chociażby wynajmowała odpłatnie miejsca postojowe), zobowiązana jest do uiszczania rocznych opłat za użytkowanie gruntu pokrytego wodami w takiej wysokości:
– 0,89 zł za 1 m2 nabrzeża i pomostu wykorzystywanego do przewozu pasażerskich (§ 2 ust. 1 pkt 8 lit. a Rozporządzenia),
– 5,00 zł za 1 m2 nabrzeża i pomostu oraz akwenów z nimi związanymi (przy czym z uwagi na brak precyzyjnego określenia o jakich akwenach mowa, stoję na stanowisku, że powinny to być co najwyżej akweny o maksymalnie ograniczonej powierzchni wystarczającej jedynie na postój przeciętnej jednostki przy danym obiekcie, a nie – np. powierzchni związanej z manewrowaniem) – (§ 2 ust. 1 pkt 8 lit. c Rozporządzenia),
– 0,50 zł za 1 m2 pozostałej powierzchni mariny lub portu żeglarskiego (§ 2 ust. 1 pkt 11 Rozporządzenia).
Tak chyba można racjonalnie próbować bronić treści tego Rozporządzenia.
No tak, ale jak interpretować sytuację operatora mariny, która znajduje się na wodach morskich? Czy w ogóle to Rozporządzenie znajdzie zastosowanie?
Jeżeli nie znajdzie – to brakuje zdefiniowania opłat.
Jeżeli znajdzie – to czy należy uznać, że odpowiednią stawką będzie kwota 0,50 zł (skoro wcześniejsze zapisy dotyczy jedynie gruntów znajdujących się na wodach śródlądowych)?
Najbardziej uciążliwa w ocenie tych zagadnień jest niepewność, czy wręcz nawet całkowity brak pewności interpretacji, które będą dokonywane przez urzędników.
Analiza konkretnego przypadku
Oczywiście najwięcej pytań pojawia się przy analizie konkretnego przypadku obowiązku zapłaty podatku dennego.
Duże poruszenie w branżowych mediach przyniósł ostatnio opublikowany projekt umowy użytkowania gruntu z dnia 8.03.2018 r. zaproponowany przez PGW Wody Polskie, RZGW w Białymstoku. Temat ten został poruszony przez autorów bloga: kursmazury.com.
Z treści umowy wynika, że dotyczy ona oddania w użytkowanie gruntów pokrytych wodami położonych na jeziorze, które są przeznaczone pod wykonanie kąpieliska przy istniejącym pomoście rekreacyjnym (nie ma informacji, czy jest on wykorzystywany w inny sposób, np. do przewozów pasażerskich).
Wydaje się zatem, że stawka opłaty rocznej za pomost powinna wynosić 5 zł.
Stawka 0,89 zł jest bowiem, zgodnie z Rozporządzeniem, przeznaczona jedynie dla gruntu przeznaczonego pod nabrzeża, pomosty, które są wykorzystywane do przewozów pasażerskich.
Stawka 5 zł dotyczy natomiast „innych nabrzeży i pomostów”.
W przypadku natomiast kąpieliska, stawka opłaty rocznej nie powinna być wyższa niż 0,01 zł.
Tymczasem, w przedstawionym projekcie RZGW uznał stawkę 5 zł jako uzasadnioną dla 1 m2 pomostu (określając jego powierzchnię jako iloczyn długości i szerokości). Uważam, że takie wyliczenie jest uzasadnione w świetle obowiązującej regulacji (przy braku danych o innym wykorzystaniu pomostu). Inna sprawa, czy jest ono sprawiedliwe i uzasadnione z punktu widzenia zagrożeń dla całej branży…
Natomiast, wobec kąpieliska (o powierzchni 227 m2) w umowie zastosowano stawkę (uwaga!) 8,90 zł za 1 m2 gruntu zajętego pod kąpielisko. Takiego zabiegu nie można uzasadnić inaczej niż poprzez dość dowolne uznanie, że prowadzenie kąpieliska to „działalność usługowa” (i stąd stawka 8,90 zł zamiast 0,01 zł).
Wykładnia jest w tym przypadku bardzo jednostronna i zgodna z niekorzystną dla obywateli zasadą in dubio pro fisco („w razie wątpliwości, rozstrzygamy na korzyść Skarbu Państwa”).
Pojawia się jeszcze kwestia naliczania od tak określonych opłat podatku od towarów i usług (czyli VATu). Szczegółowa analiza prawnopodatkowa tego zagadnienia wykracza poza ramy niniejszej publikacji i moje szczegółowe kompetencje.
Jednak na pierwszy rzut oka wydaje się, że nałożone w umowach opłaty jako dotyczące świadczenia usług będą niestety objęte podatkiem VAT. I o ile dla większych podmiotów nie będzie to problem z uwagi na neutralny charakter tego podatku i możliwość jego rozliczenia w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, tak jestem w stanie sobie wyobrazić, że dla mniejszych przedsiębiorców może on stanowić spore zmartwienie.

Wniosek o niezwłoczną nowelizację prawa
Ogólnie rzecz ujmując, wybrany przez ustawodawcę kierunek zmian w Prawie wodnym nie wygląda dobrze.
Narzucanie przez Wody Polskie lub inne organy administracji wodnoprawnej niekorzystnych warunków korzystania z gruntów pokrytych wodą będzie prowadził do uzasadnionego sprzeciwu użytkowników i odmowy zawierania umów według nowego stanu prawnego.
Pół biedy, kiedy użytkownik ma zawartą umowę użytkowania według dotychczasowych przepisów (tj. bez obowiązku uiszczenia opłaty) – ma wtedy bowiem dużą szansę na kontynuację bez dodatkowych obciążeń, aż do wygaśnięcia zawartej umowy.
W przypadku nowych użytkowników, brak zawarcia umowy uniemożliwi już jednak formalnie użytkowanie gruntu pokrytego wodą.
Sprawa się komplikuje dodatkowo w przypadku tych użytkowników, którzy dokonali już szeregu inwestycji w infrastrukturę, korzystają z unijnych dotacji, wybudowali całe zaplecza, a nie mają np. do dnia dzisiejszego umowy w zakresie użytkowania takiego gruntu, albo umowa taka wygaśnie im w najbliższym okresie.
Jako prawnik, już teraz przewiduję pojawienie się całej masy spraw sądowych i to zarówno dotyczących wykonania zawartych już umów, interpretacji ich treści, skuteczności rozwiązania (zwłaszcza rozwiązania bez wypowiedzenia), jak i tych wytaczanych przez organy administracji wodnoprawnej, a dotyczących choćby dochodzenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntów pokrytych wodami oraz żądaniami wydania takich gruntów w stanie wolnym od jakiejkolwiek infrastruktury (w tym np. rozbiórki nabrzeży i pomostów).
Oj, będzie się działo…
W każdym razie nałożenie powszechnego obowiązku uiszczania opłat za użytkowanie gruntów pokrytych wodami (zarówno śródlądowymi, jak i morskimi) spowoduje w praktyce, w stosunkowo krótkim okresie czasu istotne ograniczenie rozwoju branży w Polsce, tj. żeglarstwa i przemysłu jachtowego w całości. W dłuższym okresie – możliwy jej upadek.
Nie taki był chyba jednak cel i zamiar tych zapisów…
Świadczą o tym choćby ostatnie wypowiedzi medialnego przedstawicieli samorządu terytorialnego (zob. Oświadczenie Rady Miejskiej w Giżycki z dnia 28.03.2018 r.) lub choćby p. ministra Marka Gróbarczyka (zob. „Chcemy wyczyścić w pół roku prawo wodne”).
Osobiście sugeruję jak najszybszą nowelizację Prawa wodnego w najprostszy z możliwych sposobów, a mianowicie poprzez uzupełnienie art. 261 ust. 6 tej ustawy o pkt 3) o następującej treści:
„3) grunty pokryte wodami oddawane w użytkowanie podmiotom prowadzącym działalność służącą do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb„.
W konsekwencji art. 261 ust. 6 Prawa wodnego powinien zatem brzmieć:
„6. Zwalnia się z opłaty rocznej, o której mowa w ust. 1:
1) grunty pokryte wodami oddawane w użytkowanie podmiotom wykonującym prawa właścicielskie Skarbu Państwa w stosunku do tych gruntów;
2) grunty pokryte wodami oddawane w użytkowanie jednostkom samorządu terytorialnego, klubom sportowym, w tym uczniowskim klubom sportowym, związkom sportowym oraz uprawnionym do rybactwa, na potrzeby, o których mowa w ust. 1 pkt 6, jeżeli podmioty te zapewniają powszechny i bezpłatny dostęp do wód,
3) grunty pokryte wodami oddawane w użytkowanie podmiotom prowadzącym działalność służącą do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb.”
Jeżeli jednak ustawodawca chciałby utrzymać zasadę odpłatności za użytkowanie gruntów pokrytych wodami również i w tym przypadku, powinien to zrobić możliwie precyzyjnie i z jak najmniejszym obciążeniem użytkowników tych gruntów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.kznysa.fora.pl Strona Główna -> Aktualności Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin